Służba na pełny etat

Autor: Steve Atkerson
Temat: Spotkania Kościoła

Sławne są słowa Jezusa: “Większym błogosławieństwem jest dawać, niż brać”. Nie tak dobrze znany jest kontekst, w którym ta prawda jest zapisana. Słowa Jezusa nie znajdują się w Ewangeliach, lecz są cytowane przez ap. Pawła, podczas mowy na konferencji dla pastorów (Dz. 20:32-35). Zdumiewające! Paweł pouczał pastorów, aby raczejdawali kościołowi srebro, złoto i ubrani niż je od kościoła przyjmowali!

Dzieje Apostolskie 20

W świetle słów Jezusa należy zadać pytanie, czy pastor powinien być utrzymywany przez kościół? W Dz. 20 Paweł daje starszym efeskim szczególne zalecenia, co do ich obowiązków jako starszych. W stosunku do spraw finansowych, Paweł stwierdza, że nie pożądał niczyjego złota, srebra i że w rzeczywistości, sam płacił na swoje utrzymania “ciężko pracując” (20:34-35) własnymi rękami (por. 18:1 in.). Idąc za przykładem Pawła, starsi mieli pracować na swoje utrzymanie wykonując jakąś świecką pracę tak, aby byli w stanie pomagać słabymi i żyć zgodnie ze słowami Jezusa, że większym błogosławieństwem jest dawać niż brać. Zatem na podstawie Dz. 20:32-35 widać wyraźnie, że starsi mieli generalnie stać na takiej finansowej pozycji, aby dawali kościołowi, a nie brali od niego.

1 Kor. 9

Co więc z 1 Kor. 9:14, gdzie jest napisane, “ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię.”? W tego rozdziału możemy zobaczyć, że w Nowym Testamencie istnieją co najmniej trzy grupy usługujących, którzy swoje życie będą utrzymywać ze swego usługiwania: “apostołowie (9:1-6), bracia Pańscy (9:5) i ewangeliści (9:14). Według słów Pawła, na uzasadnienie tego składa się kilka różnych czynników:

  • “ludzki punkt widzenia” – (żołnierz, rolnik, pasterz)
  • “Prawo Mojżeszowe” – (wół, kapłani świątynni)
  • Duchowe zasady/ logika (duchowy zasiew/materialny zbiór) 9:11
  • Słowa Jezusa 9:14

Patrząc ze zwykłego “ludzkiego punktu widzenia” (9:8) Paweł zadaje pytanie: “Czy ktoś pełni kiedykolwiek służbę żołnierską na własnym żołdzie? Albo czy ktoś uprawia winnicę i nie spożywa z jej owoców? Lub czy pasie ktoś trzodę, a nie posila się jej mlekiem?” (9:7). Odpowiedzi są oczywiste, oni wszyscy utrzymują się ze swojej pracy i tak samo powinno być z apostołami/misjonarzami/ zakładającymi kościoły.

Następnie, na podstawie “Zakonu”, Paweł wyciąga tą samą prawdę: “Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu.” (9:9). Stosując do apostołów powiada: Czy Bóg mówi to ze względu na woły? Czy nie mówi tego raczej zez względu na nas? (9:9-10). Jeśli woły mogą jeść z tego, nad czym pracują, to mogą również apostołowie! Paweł przypomina przykłady starotestamentowych kapłanów, pytając: “Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w /ofiarach/ ołtarza?” (9:13).

Paweł naświetla również bardzo wyraźnie zasadę siania i zbierania: ” Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych?”(9:11) i dochodzi do wniosku, że owo “prawo do wsparcia” powinno należeć się jemu “o wiele bardziej” (9:12) (w przekładzie ang. – przyp.tłum.)

Ostateczny argument Paweł znajduje w słowach Pana, który “postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (9:14). Jeśli jest to prawdą dla ewangelistów, to jest również dla apostołów.

Dziewiąty rozdział Pierwszego Listu do Koryntian w sposób szczególny koncentruje się na prawach apostoła, kogoś w specjalnie oddanego Jezusowi czy kościołowi, podróżując, ewangelizując i zakładając kościoły (słowo misjonarz nie jest użyte w Piśmie nigdy, tacy ludzie byli nazywani apostołami, lub ewangelistami). Jak to widać z tekstu wyraźnie, tacy ludzie mieli “prawo” (9:12) do finansowego wsparcia. Czy błędem jest stosować ten fragment do starszych? Skoro Paweł zrzekł się swego apostolskiego “prawa” do “życia” z ewangelii (9:15; 18) to przykład pokazany efeskim starszym wydaje się jeszcze bardziej nieodparty (p. 1Tes. 2:9; 2 Tes. 3:7-9).

Zadziwiające, że po bardzo przekonującym wywodzie na temat praw apostolskich w dziewiątym rozdziale Pierwszego Listu do Koryntian, dodaje: “Lecz ja z żadnego z tych praw nie skorzystałem. Piszę zaś to, nie żeby coś osiągnąć w ten sposób.” (9:15). Skoro nie napisał tego w nadziei, że Koryntianie udzielą mu wsparcia (9:15), to po co? Zaskakujące jest to, że ów dziewiąty rozdział jest uwagą zrobioną na marginesie! Główny temat zaczyna się w ósmym rozdziale i koncentruje się na tym, aby nie być kamieniem potknięcia dla innych (ofiary składane bałwanom 8:9). Pawła rezygnacja z prawa do otrzymywania finansowego wsparcia (dziewiąty rozdział) ilustruje jak daleko Paweł chce pójść w tym, “aby nie stawiać przeszkód ewangelii Chrystusowej” (9:12b; 15). Następnie, w dziesiątym rozdziale kontynuuje temat główny, kończąc (2 Kor. 10:31-32): “Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie. Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego”. Tak więc, celem rozdziału dziewiątego nie było ani ograniczanie, ani rozszerzanie kategorii tych, którzy mieli prawo do przyjmowania finansowego wsparcia od kościoła, lecz była to zwykła ilustracja. Jako taka, ujawnia ona bardzo liberalne podejście do wspierania pracowników kościelnych: “Czyż o woły troszczy się Bóg?” oraz “Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych?”

Prawda jest, że dziewiąty rozdział Pierwszego Listu do Koryntian w szczególności zajmuje się prawami apostoła, a nie starszych, lecz opierając się na zasadach wyrażonych w nim, czy byłoby nieprzebaczalnym grzechem, aby starszy utrzymywał się z pracy w kościele? Jeśli by wziąć pod uwagę wyłącznie 20 rozdział Dziejów Apostolskich, wydaje się, że pastorzy (starsi) generalnie nie otrzymują pełnoetatowego finansowego wsparcia dla swojej służby. Niemniej, nie jest to jedyny fragment zajmujący się tym tematem! Rozdział dziewiąty musi być brany pod uwagę, podobnie jak piąty rozdział Pierwszego Listu do Tymoteusza (poniżej).

1 List do Tymoteusza 5

Kompan podróży Pawła i przyjaciel apostoł Tymoteusz, zatrzymał się chwilowo w Efezie (1 Tym. 1:1; 2:6), ponieważ Paweł pozostawił go tam, aby wyciszył obce nauki (1:3). W stosunku do tych samych starszych efeskich, co z 20 rozdziału Dziejów Apostolskich, Paweł pisze, że starsi, którzy dobrze swoją pracę wykonują, kierując sprawami kościoła “głoszą słowo i nauczają” godni są “podwójnej czci” (5:17). Daslej używa niemal tego samego przebiegu myśli, co w 1 Kor. 9:9. stwierdzając (1 Tym 5:18): ” Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu oraz: Godzien jest robotnik zapłaty swojej”. Nie należy pomniejszać wartości tej paraleli.

Lecz czy cześć oznacza płacenie? Nie. Z greckiego słowa timewynika, że przede wszystkim jest to “respekt”. W grece istnieje specjalne słowo określające zapłatę (misthos), które użyte jest, co znaczące, w 5:18 (gdzie dotyczy to pracownika), lecz nie w 5:17 (wobec starszych). W szczególnym kontekście time możne oznaczać cenę, lecz skoro cena jest to wartość (wielkość) jednej rzeczy, która jest wymagana, aby wymienić ją (sprzedać) na inną, trudno to się tego dopatrzyć w tym wersecie (czy starsi są na sprzedaż?). To samo słowo (time) jest również użyte natychmiast po wersie 6:1 “Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci (time)….” Czy niewolnicy mają płacić swoim panom? Jednym z praktycznych przejawów tej czci jest to, że nie należy przyjmować oskarżenia przeciwko starszemu, dopóki nie jest ono uzasadnione przez co najmniej dwóch świadków (5:19). Dziewiętnasty werset logicznie następuje po fragmencie 17-18, jeśli odnosi się on do szacunku (oskarżenie wymaga zhańbienia), lecz staje się kłopotliwy, jeśli cześć odnosi się do zapłaty. Dobrą paralelą jest 1 Tes. 5:12-13, w którym kościół w Tesalonice został poproszony: ” Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój!”

Niemniej słowo time jest użyte również bezpośrednio przed wersetem dotyczącym starszych. W 1 Tym 5:3, cześć należy się wdowom, które mają rzeczywiste potrzeby. Takie pojawienie się time oznacza, oczywiście, udzielenie wdowom czegoś więcej niż tylko szacunku! Chodzi tutaj o dawani im żywności, pomocy przy pracy w domu i ogrodzie, odwiedzanie, oferowania nawet pomieszczenia do zamieszkania, jeśli zachodzi taka potrzeba, a nawet pieniężne wspomożenie. Jezus również przez cześć rozumiał odniesienie się do finansowego wsparcia, gdy mówił w ew. Marka 7:10. Zakon Mojżeszowy wymagał, aby “czcić ojca i matkę”. Ku niezadowoleniu religijnych przywódców Judaizmu, Jezus mówił dalej: “A wy mówicie: Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem /złożonym w ofierze/ jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie”. Tak więc widzimy, że jest możliwe, aby cześć dla starszego mogła obejmować zarówno okazywanie miłości, jak i dawanie honorarium.

Dlaczego wiec, Paweł użył time (cześć), zamiast misthos (zapłata) w 1 Tym 5:17? Być może dlatego, że starszy nie powinien być najemnikiem kościoła, ani nie powinien pobierać opłat za swoją służbę. Jonathan Campbell mądrze stwierdził: “Jest pewna różnica miedzy otrzymywaniem zapłaty za pracę, a otrzymaniem wolności (swobody) do wykonywania pracy. Jeśli chodzi o przeciwstawienie sobie dobrowolnego dawania (honorarium), płatnej posadzie, Dan Totter ostrzegał: “Wdowy z 1 Tym 5:3-16, nie zarabiały na wypłatę, którą otrzymywały w miłosierdziu. Cytat o “robotniku godnym swego wyżywienia” z dziesiątego rozdziału Ewangelii Łukasza odnosi się oczywiście nie do uczniów otrzymujących wypłaty, lecz do gościnności (jedzenie i picie, które postawiono przed tobą, itp.). Słowo zapłata w starotestamentowych cytatach (1 Tym 5:18) z pewnością jest metaforyczne (podobnie jak wół z nie zawiązanym pyskiem jest metaforą). Jeśli posuniemy się zbyt daleko z tą metaforą, okaże się, że otrzymamy chrześcijańskich pracowników jedzących trawę! W innym przykładzie metaforycznego wykorzystania słowa “zapłata”, Paweł pisze, że ograbił inne kościoły po to, aby nie przyjąć zapłaty od Koryntian. Słownik Vine’a stwierdza wyraźnie, że słowo “zapłata” w 1 Kor. 11:8 jest wyraźnie metaforyczne i tak jest. Nie sądzę, żeby to kogokolwiek obchodziło, jeśli chrześcijańscy pracownicy (czy to apostołowie, czy ewangeliści, czy starsi, czy ktokolwiek inny) otrzymują dobrowolne ofiary od kogokolwiek, bez względu na powód. Jednak w chwili, gdy płacona jest pensja czy wypłata, zostają pogwałcone zasady dobrowolnego dawania za służbę, pogwałcona jest zasada chrześcijaństwa pozbawionego kleru, pogwałcone jest kapłaństwo wszystkich świętych itd… Nie wsiadam do tego pociągu, ponieważ zmierza on do urwiska. Pierwszym powodem smrodu w instytucjonalnych kościołach są pieniądze – proste i jasne. Jest to odrażające i haniebne nie tylko dla Boga, lecz dla ludzkiej rasy. Jak tylko otworzymy drzwi do wynajmowania kleryków, jesteśmy skończeni. Kończąc, jeśli Paweł miał na myśli w 1Tym 5:17 podwójna zapłatę, to dlaczego nie powiedział podwójnymithos, lub podwójny opsonion, dwa doskonale jasne słowa, które oznaczają zapłatę a przekazałby dokładnie, o co mu chodziło? I jeśli chodziło o zapłatę, to dlaczego pierwszy kościół nie szedł za tym przykładem?

Londyński pastor Job Beresford komentuje: “Myślę, że niemożliwe jest, żeby zaistniała potrzeba, aby ktokolwiek został pełnoetatowym starszym, dopóki nie było służby szerszej niż kościół domowy, którego był członkiem. Znaczące jest to, że gdy Paweł kierował list do Tymoteusza, to zakładał, że każdy starszy, które może ewentualnie tej pomocy potrzebować będzie to człowiek zaangażowany w głoszenie i nauczanie, co prowadzi mnie do przekonania, że chodziło mu o tych ludzi, którzy należeli do grupy nauczycieli, kaznodziejów, którzy wraz z prorokami i apostołami, zaliczali się ponad lokalnych pięciu służb wymienionych w Ef. 4:11. Kończąc więc, są to ludzie, którzy zostali wezwani do udzielania się pośród wielu kościołów i którzy niekoniecznie mają czas na wykonywanie równocześnie świeckiej pracy. Zakładając, że nie są to milionerzy czy biznesmeni, którzy mają się całkiem dobrze bez konieczności zajmowania się swoim biznesem i radzą sobie sam, muszą być wspierani w jakiś sposób.

Niemniej, widoczna sprzeczność jaka wydaje się istnieć w Piśmie jest tego rodzaju, że choć robotnik godzien jest zapłaty za pracę (ci ludzie mają do opłacenia rachunki i rodziny do utrzymania), duchowny jest wolny od opłat i nie widzimy w Nowym Testamencie niczego, co popierało by stanowisko utrzymujące wypłaty. Tak więc, pozwólcie, że wyłożę wam to tak: mamy tutaj taką sytuację, że osoba, która czuje się powołana do służby, która uniemożliwia jej poświęcenie czasu na uzyskanie zarobku ze świeckiego zatrudnienia, może ufać Panu, który zaspokoi jego potrzeby. Stanie się to poprzez dobrowolne ofiary ludu Bożego. Niemniej człowiek powołany do owej pełnoetatowej służby nie może nic robić, aby owe środki pozyskać, ponieważ byłoby to przestępstwem wobec biblijnego nauczania mówiącego, że wszelka służba jest sprawowana bezpłatnie.

Jeśli chodzi o mnie samego, to służę na pełnym etacie od dwudziestu pięciu lat , nie pobieram pieniędzy, nie zbieram kolekt, nigdy nie żądałem zbiórek dla siebie, nigdy nie rozsyłałem listów, ani nikogo nie informowałem o moich potrzebach w jakikolwiek sposób. Zawsze wszystko opłacałem sam i reagowałem wszystko, co wierzę Pan mi polecał do zrobienia, czy to jakiś lokalny przejazd na nauczanie, czy konieczność nabycia biletów lotniczych dla siebie i żony, aby dostać się na drugi koniec Stanów Zjednoczonych, gdzie zostałem zaproszony. Robię to wiedząc, że jeśli pracuję za darmo to Pan zaopatrzy mnie i moją rodzinę, w odpowiedzi na moją modlitwę. Nazywam to “właściwym życiem z wiary”, w przeciwieństwie do “życia z wiary – i aluzji, listów, kolekt”.

1 List Piotra 5

Co miała na myśli Piotr, gdy zachęcał starszych do tego, aby paśli trzodę Pańską dobrowolnie, nie dla brudnego zysku (1 Ptr. 5:2)? “Brudny zysk” jest tłumaczeniem pojedynczego greckiego słowaaischrokerdos. Aischros oznacza wstyd lub hańbę a kerdos jest zysk, profit, korzyść. Spokrewniony termin aischrokerdes jest użyty w 1 Tym.1:7, gdzie wymaga się od starszych, aby nie byli “chciwi brudnego zysku”. Równocześnie czytamy w 1 Tym 3:3 o wymaganiu, aby starsi byli wolni od miłości pieniędzy. Wspólna myślą jest to, co R.C.H. Lenski (Teh Interpretation of the Epistles of ST. Peter, 219) wskazuje mówiąc, że uczciwi starsi byli zazwyczaj dwuzawodowi. Ostrzeżenie Piotra dotyczyło tego, aby starsi nie wykorzystywali swoich pozycji w kościele do wspomagania prywatnego biznesu. (Jak wielu biznesmenów przystąpiło do pierwszego kościoła przede wszystkim po to, aby się wspiąć wyżej na socjalnej czy ekonomicznej drabinie?) Ostrzeżenie Piotra sugeruje również, że czasami pieniądze idą wraz ze służbą starszego i trzymanie się służby ze względu na nie, jest nie było dobrą motywacją do tego, aby być starszym! Innym sposobem spojrzenia na słowa Piotra to zobaczenie ich jako przestrogi dla starszych, aby chcieli odmówić sobie lukratywnego przedsięwzięcia biznesowego, a byli gotowi zamiast tego oddać swój czas na posługiwanie jako starsi.

Synteza

Po pierwsze, Jezus przykazał, aby ci, którzy głoszą ewangelię (ewangeliści) utrzymywali się z ewangelii. Paweł, jako ilustrację, zastosował tą samą zasadę do apostołów (1 Kor. 9). Ostatecznie, była ona zastosowana do wypróbowanych starszych (1 Tym. 5), przy wykorzystaniu tych samych argumentów, co w 1 Kor. 9. Dwudziesty rozdział Księgi Dziejów Apostolskich jest skierowany do starszych w ogóle. Generalnie, starsi mają być dwuzawodowcami, a zatem być bardziej gotowymi do finansowego dawania kościołowi, niż przyjmowania od niego. Wyjątkiem od tej generalnej zasady jest 1 Tym 5, który jest napisany w odniesieniu do tych starszych, którzy nie tylko “kierują sprawami kościoła dobrze” (5:17), lecz również zajęli się “głoszeniem Słowa i nauczaniem”. Choć wszyscy starsi są godni szacunku (1 Tes. 5:12-13), niektórzy są godni podwójnej czci. Ten podwójny szacunek najprawdopodobniej odnosi się do przyjmowania finansowego wsparcia z kościoła. A bez względu na to, w jaki sposób starszy zdobywa przychody (czy to ze źródeł świeckich czy kościelnych), ma dawać hojnie dla potrzebujących. Połączenie 20 rozdział z Dziejów Apostolskich z 1 Tym 5, sugeruje również, że ci starsi, którzy są godni podwójnej czci (finansowego wsparcia) byli gotowi i wyszkoleni do pracy w jakimś świeckim zawodzie, jeśli lokalne warunki tego wymagają (tj. Czasami czy pewnych obszarach ekonomicznej depresji, w bardzo małych kościołach, itp.).

Uwagi

  1. Sugerowanie, ze kościół jest zobowiązany do wspierania tych starszych, którzy zasługują na podwójną cześć, nie oznacza, że są oni jakoś wyżsi rangą od innych starszych. Jeden starszy może być bardziej obdarowany niż inny czy bardziej wpływowy, ale nie istnieje w Nowym Testamencie coś takiego jak senior starszy, czy jakaś hierarchia starszych.
  2. Należy unikać starszych (szczególnie tych, którym się należy podwójna cześć), którzy dominują na spotkaniach takich, jak pokazane w 1 Kor. 14. Jeśli starszy otrzymuje finansowe wsparcie, które umożliwia mu studiowanie Słowa, to może on mieć tak wiele do powiedzenia, i będzie to zgodne z oczekiwaniami, że inni bracia nie będą mieli swobody nauczania. To zgasiłoby kapłaństwo wierzących i pogwałciło ducha 1 Kor. 15:26. Takie spotkania nie mają być skupione na pasterzu, lecz starszy obdarzony darem głębokiego nauczania może przyjść na studium biblijne w środku tygodnia, albo na spotkanie typu apostolskiego.
  3. Nauczyciel pasterz wspomniany w 4 rozdziale Listu do Efezjan nie jest kimś, kto stoi nad wszystkimi kościołami w mieście. Jak powiedziałbym Job Beresford, nie ma miejsca dla kierownika.
  4. Pomimo dowodów na to, że wykwalifikowany starsi mogą utrzymywać się ze swojej służby, nie mamy tutaj do czynienia z podziałem na kler i laikat. Generalnie autorytet (władzę) ma kościół jako całość, zazwyczaj nie jego liderzy. Liderzy mają być pokornymi sługami, a nie panami. Rusty Entrekin ostrzega: “Pomimo tego, że wiemy, iż pastorzy-nauczyciele powinni być sługami, a nie specjalną klasą kleryków, ci którzy nimi nie są, ciągle mają tendencję do takiego ich postrzegania, szczególnie dotyczy to naszych współczesnych instytucjonalnie nastawionych kościołów odnośnie profesjonalnych pastorów. Nawet jeśli pastor- nauczyciel początkowo nie myśli samo o sobie w ten sposób, to jeśli nie obserwuje sam siebie, z łatwością może stopniowo, być może niezauważalnie, przyjąć takie nastawienie. Skoro pobożni, szczerzy i gorliwi wierzący pierwszego i początku drugiego wieku uważali stali się ofiarami takiego myślenia, to pomyśl z jaką łatwością grozi to nam, przy tej samej presji konwencjonalnej mądrości, stuleci tradycji i letniemu duchowi, który zachęca nas, aby tak robić! Musimy być bardzo ostrożni i strzec się nie tylko kapłaństwa ograbionego z udzielonych przez Boga praw, lecz również zachęcać ich do oddania ich praw z powrotem”.

Wnioski

Jakie wnioski można wyciągnąć na temat pełnoetatowych pracowników kościoła?

  1. Nie ma żadnych historycznych przykładów w Nowym Testamencie ani za, ani przeciw pełnoetatowym starszym. Pismo milczy na ten temat.
  2. Jest ogólne przykazanie w Dz. 20, aby starsi szli za przykładem Pawła i zaspokajali swoje potrzeby do tego stopnia, aby mogli raczej dawać kościołowi, niż z niego brać pomoc.
  3. Wszyscy starsi godni są czci (szacunku). 1 Tes. 5
  4. Wykwalifikowani starsi, którzy dobrze zarządzają i nauczają, godni są podwójnej czci (dobrowolnego finansowego wsparcia 1 Tim. 5).
  5. Starsi nie mają być motywowani “brudnym zyskiem” płynącym z ich służby. (tzn., nie usługiwać ze względu na pieniądze, nie używać urzędu do zdobywania kontaktów czy klientów) 1 Ptr.
  6. Musimy wspierać finansowo tych, którzy są ewangelistami, apostołami, pastorami-nauczycielami i starszymi zgodnie z 1 Kor. 9. Nowotestamentowym wzorem jest wspieranie ludzi, a nie posiadłości. Dawaj swoje pieniądze na te dziedziny, które Bóg uważa za ważne.