Apostolskie Tradycje

Kogo to obchodzi?


Autor: Steve Atkerson
Temat: Spotkania Kościoła

Can a church legitimately deviate from the apostolic example?

Nearly 2,000 years later, how are we to view the way the apostles did things?

Is the New Testament way of doing things merely interesting history, or did God intend for it to be normative for all churches in every age?

This article examines the various Biblical commendations and commands to churches with respect to the “traditions” of the apostles, as found exclusively on the pages of Scripture.

Przypuśćmy, że jakiś nowo założony kościół z pierwszego wieku z Aleksandrii w Egipcie napisał list do apostołów w Jerozolimie. Wyobraźmy sobie, że ten kościół składa się z żydowskich wierzących, którzy usłys zeli ewangelię w czasie odwiedzin w Jerozolimie i powrócili do Aleksandrii. Gdy zaś wrócili do domu, nie bardzo wiedzieli co dalej, więc w owym liście do apostołów znalazła się lista pytań dotyczących życia kościoła:

Drodzy Apostołowie:

Dlaczego zbieramy się razem jako Boży ludzie?

Co powinniśmy robić w czasie naszych zgromadzeń?

Jak często powinniśmy się spotykać? W każdą sobotę?

Czy ma jakieś znaczenie to, gdzie się spotykamy?

Czy powinniśmy budować świątynię taką jak w Jerozolimie? Czy, ostatecznie, jakąś synagogę?

Jaki rodzaj rządu powinniśmy mieć w kościele?

Czego powinniśmy szukać u liderów kościoła?

Czy w ogóle potrzebujemy liderów?

Jaki jest cel Wieczerzy Pańskiej?

Jak często powinniśmy ją spożywać? Co roku, jak paschę?

Jak powinniśmy spożywać Wieczerzę Pańską, jako prawdziwy posiłek czy symboliczny rytuał?

 

Jak sądzisz, w jaki sposób apostołowie, Dwunastka, odpowiedzieliby na te pytania?

Czy napisaliby, że każdy kościół ma wolność i może robić, co mu się podoba? Że każdy kościół powinien po prostu modlić się i iść za prowadzeniem Ducha Świętego? Że każdy zbór powinien być unikalny i inny, wolny od zewnętrznych wpływów? Że kościół powinien być jak kameleon, zmieniać się w zależności od kulturalnego otoczenia? Czy też mogliby apostołowie odpowiedzieć udzielając bardzo szczegółowych poleceń? Wyznaczając szczególny sposób wykonywania pewnych rzeczy? Wyraźny porządek dzienny? Niewątpliwe wskazówki?

Problem z jakim spotykają się wierzący przez ostatnie 2000 lat to właśnie dostrzeżenie tego, co i jak dokładnie należy robić zgodnie ze wzorem kościelnej praktyki pozostawionym przez apostołów. Czy powinniśmy postępować zgodnie z tym nowotestamentowym schematem? Czy postępowanie pierwszego kościoła jest zwykłą opcją czy też naszym obowiązkiem? Czy tradycja apostolska jest tylko interesującą historią, czy też powinna stanowić jakiegoś rodzaju wyznacznik tego, co się robi w kościele?

Problem jest głęboki, ponieważ Nowy Testament niemal niczego w tej dziedzinie bezpośrednio nie nakazuje, a obecnie bardzo popularne jest odrzucać nowotestamentowe wzorce jako opcjonalne. Fee oraz Stuard, dwaj profesorowie, badacze Biblii z uniwersytetu Massachusetts w książce “How to Read The Biblie For All It’s Worth”stwierdzają: “Przyjmuje się takie założenie, jak i wiele innych, że dopóki Pismo wyraźnie nie mówi, że musimy coś robić, że jeśli jest to zwykła narracja czy opis, to nie może to nigdy być obowiązkowy sposób“. (str. 96, wydanie pierwsze). Nikt na przykład nie obstawałby przy tym, aby postępować tak jak Jehoszafat w Sędz. 11:29 in. Pytaniem dla nas jest czy Pismo “wyraźnie mówi nam”, że “musimy” kopiować wzorce dla kościoła pokazane w Nowym Testamencie.

Przypuśćmy, że zostaliśmy “wprowadzeni” w ideę, że nowotestamentowe wzorce nie mają być obowiązkowe. Do czego nas to doprowadzi?

  1. Po pierwsze, moglibyśmy stawiać masywne, bogate katedry i na ścianach pisać: “Wyłącznie pozytywne przykazania są dla nas wiążące” (to z pewnością powinno zapchać wszystkie ławy).
  2. Moglibyśmy spotykać się raczej w czwartki niż w niedziele, dzień Pański.
  3. Następnie, spotykalibyśmy się co miesiąc, a nie co tydzień (byłoby to bardziej zgodne z myśleniem współczesnego pokolenia, które nie lubi poświęcenia)
  4. Moglibyśmy ustalić, że nie byłoby żadnego przywództwa (żadnych pastorów, starszych, diakonów), ponieważ nigdzie w Piśmie nie jest bezpośrednio nakazane, abyśmy ich mieli.
  5. Moglibyśmy nie mieć absolutnie żadnej formy kościelnego zarządzania; nasza wola byłaby wymuszania przez anarchię (każdy człowiek może robić to, co mu się we własnych oczach wydaje właściwe Sędz. 21:25). Nie jest nakazana żadna szczególna forma władzy.
  6. Wieczerza Pańska może być obchodzona co dziesięć lat lub coś w tym rodzaju (nie chcielibyśmy, aby stała się zbyt powszechna i straciła swoje znaczenie).
  7. Ponieważ NT w szczególny sposób nie zabrania tego, moglibyśmy napychać nasze szeregi chrzcząc niemowlęta lub nawet umarłych (1 Kor. 15:29).
  8. Nowi wierzący mogliby być zebrani w luźne konfederacje biblijnych studiów, a nie oficjalne kościoły, skoro Nowy Testament nigdy nie stwierdza, że mam formować kościoły.

Oczywiście, taki hipotetyczny kościół byłby całkiem absurdalny, choć z technicznego punktu widzenia nie łamałby żadnego pozytywnego przykazania Pisma. Jednak tracono by co najmniej częściową spójność z nowotestamentowymi wzorcami kościelnych praktyk. Większość kościołów postępuje zgodnie z niektórymi wzorami, lecz nie ze wszystkimi. Powstaje pytanie: dlaczego nie?

Nasz książka obstaje przy konsekwencji. Uważamy, że apostołowie zdefiniowali bardzo szczególny sposób organizacji kościołów i zamiarem ich było, aby wszystkie kościoły postępowały zgodnie z tym samym, apostolskim wzorcem tak długo dopóki kościół istnieje, nawet dziś.

Zachowanie apostolskiej tradycji jest logiczne

W 1 Liście do Koryntian 4:14-17 czytamy o tym, że ap. Paweł planował wysłać Tymoteusza do Koryntu. Chciał, aby ten przypomniał Koryntianom sposób życia Pawła, który miał być dla nich wzorem do naśladowania. Napisał więc:

4:16 Proszę was tedy, bądźcie naśladowcami moimi.

4:17 Dlatego posłałem do was Tymoteusza, który jest moim umiłowanym i wiernym synem w Panu; ten wam przypomni postępowanie moje w Chrystusie, którego nauczam wszędzie, w każdym zborze.

Zwróć uwagę na jednorodność praktyki, która została pokazana w 1 Kor 4:17b. Sposób w jaki Paweł żył był spójny (“zgodny”) z tym, czego nauczał “wszędzie, w każdym zborze”. To była integralność. Jest to inżynierski aksjomat, który mówi, że forma jest zależna funkcji. Życia Pawła (forma) było zgodne z tym, czego nauczał (funkcja), wszędzie i we wszystkich zborach. Była to jedność praktyki, która wyrastała z jego nauczania. To, w co wierzył, determinowało jego zachowania; jego doktryna decydowała o jego zadaniach. Podobnie, to w co wierzyli apostołowie na temat funkcji kościoła w naturalny sposób wpływało na sposób jego organizacji (formy kościoła). Zatem, trzymanie się apostolskiej tradycji jest logiczne.

Jeśli ktokolwiek rozumiał cel kościoła to byli to apostołowie. Byli osobiście i własnoręcznie wybrani i szkoleni w ciągu trzech lat przez Jezusa. Potem, po Swym zmartwychwstaniu, Pan spędził z nimi czterdzieści dni. Ostatecznie, posłał Swego Ducha Świętego, aby w sposób unikalny nauczył Jego apostołów tego, czego nie nauczył ich Jezus (Jn 14-16). Zatem czegokolwiek nauczał Swoich uczniów Jezus na temat kościoła zostało odzwierciedlone w sposobie ustanowienia i zorganizowania zborów.

W Tyt 1:5 Paweł pisze do Tytusa:

1:5 Pozostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś uporządkował to, co pozostało do zrobienia, ….

Oczywiste jest stąd, że apostołowie mieli rzeczywiście określony sposób w jaki chcieli, aby pewne rzeczy były zrobione. Z pewnością był to ten sam porządek, wzór czy tradycja, który był wprowadzany w sposobie organizowania kościoła, zatem w 1 Kor. 11:34 Paweł pisze: “A zarządzenia co do pozostałych spraw wydam, gdy przyjdę”.

Teologii Kościoła Południowych Baptystów Dagg napisał w 1858 roku, że apostołowie: “uczyli nas przez przykład w jaki sposób organizować i zarządzać kościołem. Nie mamy prawa odrzucać ich instrukcji i uparcie twierdzić, że tylko pozytywne przykazania nas obowiązują. Zamiast chodzić według naszych własnych pomysłów, powinniśmy odnaleźć przyjemność w kroczeniu po śladach tych świętych mężów, od których otrzymaliśmy słowo żywota… szacunek do Ducha, przez którego oni byli prowadzeni powinien prowokować nas do tego, aby uznać ich sposób organizowania i zarządzania kościoła jako lepszy, od tego, co nasza, gorsza mądrość mogła by nam sugerować” (Manual of Church Order. s tr.84-86).

Zachowywanie apostolskiej tradycji jest chwalebne

W 1 Kor. 10:21-11:1 Paweł ostrzega Koryntian, aby “postępowali” według jego wzoru:

A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą. Nie dawajcie zgorszenia ani Żydom, ani Grekom, ani zborowi Bożemu, jak i ja staram się pod każdym względem podobać się wszystkim, nie szukając korzyści własnej, lecz wielu, aby byli zbawieni.

Bezpośredni kontekst koncentruje się na szukaniu dobra dla innych, podobaniu się innym tak, aby Bóg mógł używać wierzących do przekazywania dobrej nowiny o zbawieniu. Słowo: “naśladowcy” (1 Kor. 11:1) jest tłumaczeniem greckiego mimatai, które jest podstawą słowa “mim” (“mimika”). To przykazanie dla Koryntian, aby imitowali Pawła i nie byli kamieniami potknięcia, najwyraźniej przypomina nową sytuację, w której Koryntianie dobrze wykonywali swoje zadanie imitowania go: nakrycia głów. Zatem zaczyna w 11:2 mówiąc: “Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.”

Czym jest tradycja? Powszechnie używanym greckim słowem na “uczenie” jest didaskalia (od niego pochodzi “dydaktyka”), lecz nie jest ono tutaj użyte. Tutaj znajduje się paradosis (“tradycja”). Tradycja to jest coś, co jest przekazywane (informacja, zwyczaj). Słownik Webstera mówi, że jest to jakiś schemat myślenia lub działania, zaś uliczne definicja jest taka, że jest to “wszystko co ludzierobią regularnie”. To samo greckie słowo (w formie czasownikowej) jest użyte w 1 Kor. 11:23 – “przekazać” – w odniesieniu do Wieczerzy Pańskiej. Istotą tradycji jest to, że jest to coś przekazywanego z pokolenia na pokolenie.

Dalej zwróćmy uwagę na słowo “wszystko” (1Kor. 11:2). Słowo “wszystko” oznacza “wszystko co istnieje” lub ostatecznie “wszystko co dotyczy tematu” (Webster). Gdy Paweł pisał “we wszystkim” to co mógł mieć na myśl? W jaki sposób “wszystko” mogło mieć zastosowanie do porządku w kościele? Sposób użycia tego słowa sugeruje, że zamiarem Paweła było znacznie szersze zastosowanie niż sama zachęta znajdująca się w 1 Kor. 10:31-11:1 (ewangelizacja). Jest teraz gotów do przejścia do następnej sprawy: nakrycia głów.

Na co wskazują słowa “tak, jak” (przekazałem) jeśli chodzi o ich zgodność z Pawłową “tradycją”? Doskonale przylegają do każdej joty; było to podobne do efektu fotograficznej kopii! Paweł chwalił ich za to, że zachowywali jego “tradycje” “tak jak” (kathos) im je przekazał. Oczywiste jest, że zamiarem apostołów było, aby kościoły imitowały (mimic) te tradycje (odziedziczone wzory), które oni ustanowili.

Można zaobserwować bardzo paradoksalne zjawisko jeśli chodzi o tradycje. To samo słowo (paradosis) użyte przez Pawła w 1 Kor 11:2 jest również używane przez Jezusa w Mt. 15:1-3, gdzie mówi do faryzeuszy: “Dlaczego wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?” Niesamowite jest to, że o ile Jezus zmiótł tradycję faryzeuszy to Paweł pochwalił Koryntian za to, że poszli za tradycją apostolską. Żydowska tradycja łamała przykazania Boże, apostolska zaś była spójna z przykazaniami Jezusa. Zatem, trzymanie się apostolskiej tradycji jest chwalebnie godne, jak to widzimy w liście Pawła chwalącego Koryntian.

Zachowywanie tradycji apostolskiej ma być uniwersalne

Dobrze jest zwrócić uwagę na to, w jaki sposób Paweł uciszył tych, którzy mieli skłonności do dyskutowania na temat chrześcijańskiego porządku. Robiąc to, powołał się na powszechną praktykę stosowaną we wszystkich kościołach (11:16): “A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże”.

To stwierdzenie miało wpłynąć na spierających się ludzi, aby poważnie traktowali i doszli do uzgodnienia sprzeczki. Oczywiście, główna uwaga została poświęcona pewnym szczególnym praktykom, które były wykonywane wszędzie jednakowo. Zatem 1 Kor. 11:16 dalej wskazuje spójność “praktyk” w nowotestamentowych kościołach.

Poza zakresem tego studium jest zajmowanie się szczegółami nakryć głowy. Istotą jest to, że Paweł oczekiwał tego, że wszystkie kościoły będą robić to samo. Sama świadomość, że jeden jest “inny”, była wystarczającym argumentem, aby uciszyć opozycję.

W 1 Kor. 14:33b-34, zostaje powiedziane coś innego, co ma być prawdziwe ‘we wszystkich’ zborach (l. mnoga): “Tak jak to jest we wszystkich zgromadzeniach świętych, kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje”.

Bez względu na poprawność zastosowania tego wersetu, zwróćmy uwagę na to w jaki sposób Paweł powołuje się na uniwersalny wzór dla wszystkich zgromadzeń jako podstawę zgodności. Zatem 1 Kor. 33b-34 wskazuje na jednolitą praktykę nowotestamentowych kościołów.

Następnie, zwróćmy uwagę na to, jak Paweł beszta Koryntian w 1 Kor. 14:36: “Czyż od was wyszło słowo Boże? Albo czy tylko do was przyszło?”

Oczywistą odpowiedzią na oba pytania jest: “nie”. Po raz kolejny wskazuje to na jednolitą praktykę wśród kościołów Nowego Testamentu. Co najmniej niektórzy Koryntianie wykonywali coś inaczej niż we wszystkich pozostałych kościołach. Jest oczywiste, że od wszystkich kościołów oczekiwano postępowania w czasie swych zgromadzeń według tego samego wzoru. Trzymanie się tradycji apostolskiej miało być uniwersalne.

Jim Elliot, męczennik misjonarz, napisał: “Kluczową sprawą jest to czy Bóg objawił uniwersalny wzór dla kościoła w NT, czy nie. Gdyby tak nie było to wszystko można byłoby robić dopóki jest skuteczne. Lecz jestem o tym przekonany, że coś tak cennego dla serca Chrystusa jak Jego Oblubienica nie powinno być pozostawione bez wyraźnych poleceń dotyczących jej zbiorowego prowadzenia. Jestem jeszcze silniej przekonany o tym, że wiek dwudziesty całkowicie nie przyjął tego wzoru w swoim sposobie prowadzenia “kościelnej społeczności”… jestem zobowiązany do tego, aby, jeśli Bóg ma dla kościoła jakiś wzorzec, znaleźć go i ustanowić, bez względu na koszty (Shadow of The Almighty; Life and Testimony of Jim Elliot).

Zachowywanie apostolskiej tradycji sprowadza Bożą pełną pokoju obecność

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!

Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko!

O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie

Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki

umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

Centralnym tematem Flp. 4:4-7 jest to, że mamy się radować w Panu i mieć Boży pokój bez względu na okoliczności

W następnym akapicie tego listu (4:8-9) Paweł przekazuje kościołowi w Filipii tajemnicę obecności Boga pokoju wśród siebie. Może to być rozszerzone i zastosowane również dla naszych kościołów:

W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

W wersie 4:9 poleca się wierzącym w Filipii, aby wykonywali “wszystko” czego nauczyli się, przyjęli i usłyszeli czy zobaczyli u Pawła. Czy owe “wszystko” nie miało by zawierać również sposobu organizacji kościoła tak, jak ją widzimy w NT wprowadzanego przez Pawła? Lekceważenie apostolskiej tradycji to obchodzenie Bożego błogosławieństwa. Kościoły postępujące zgodnie z nowotestamentowym wzorem z pewnością będą miały więcej udziału w pełnej pokoju obecności Bożej.

Watchman Nee w The Church And The Work; Rethinking The Worknapisał: “Księga Dziejów Apostolskich jest “Księgą Rodzaju” historii kościoła, a kościół w czasach ap. Pawła jest “genesis” dzieła Ducha… musimy wrócić “do początków”. Tylko to, co Bóg ustanowił jako przykład na samym początku, jest wieczną wolą Boga. Jest to Boski standard i nasz wzór na zawsze. Bóg objawiał Swoją Wolę, nie tylko wydając rozkazy, lecz również w sposobie wykonywania pewnych rzeczy w Swym kościele, dzięki czemu ci, którzy pojawią się w następnych wiekach, mieli spojrzeć na ten przykład i znać Jego wolę (str. 8-9).

Utrzymywanie apostolskiej tradycji jest przykazaniem

W 2 Tes. 2:16 kościół w Tesalonice otrzymał polecenie: “Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu“. “Tradycje” jest tutaj tym samym rzeczownikiemparadosis używanym wcześniej w 2 Kor. 11:2. Do Tesaloniczan został skierowany ten szczególny nakaz, aby się trzymali tych apostolskich tradycji, które otrzymali czy to ustanie czy przez list (czy to słownie czy pisemnie). Nie ma dziś apostołów, aby nam osobiście przekazali słowem “ust swoich”, co mamy robić, niemniej mam ich “pisemne” polecenia. Cały kontekst drugiego rozdziału Listu do Tesaloniczan dotyczy korekty zrozumienia wydarzeń jakie będą miały u końca czasów, niemniej czy nie mają one mieć zastosowania do kościelnego porządku?

Wielu wierzących myśli, że o ile apostolska tradycja jest bardzo interesująca to nie całkowicie jest obowiązkiem. Lecz czy 2 Tes. 2:15 wskazuje na takie podejście? Czy przylgnięcie do tradycji jest nakazane czy tylko sugerowane. Najwyraźniej jest to nakazane. Mamy naśladować apostołów nie tylko w ich nauczaniu i teologii, lecz również w sprawach praktyki.

Podobny stosunek do tradycji zajdziemy w 2 Tes. 3:6-7a: “Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas.

Sami bowiem wiecie, jak należy nas naśladować …” Szczegóły kontekstowe tego tekstu mówią o pracy zarobkowej w przeciwstawieniu do bezczynności i lenistwa, niemniej leżąca tutaj u podstaw zasada jest ciągle ta sama: apostołowie generalnie chcieli, aby kościoły naśladowały, trzymały się, ich tradycji.

Roger Williams, założyciel Rhode Island (najmniejszy stan Stanów Zjednoczonych) oraz pierwszego Baptystycznego kościoła w obu Amerykach (XVII w.) jest kolejnym przykładem chrześcijanina, który wierzył w to, że kościoły powinny dążyć do maksymalnego zbliżenia do nowotestamentowych form i zarządzeń (Liberty of Conscience str. 106). To doprowadziło Williamsa do rezygnacji z profesjonalnego pastorowania i założenia Rhode Island na nowotestamentowym wzorze oddzielenia kościoła od państwa.

ZGODNOŚĆ (CONSISTENCE ??)

Jakie możemy wyciągać wnioski jeśli chodzi o Boże zainteresowanie tym, aby nasze własne kościoły przylgnęły do nowotestamentowego wzorca kościelnej praktyki? Wydaje się być oczywiste, że to wszystko, cokolwiek było normatywne dla działania kościołów w NT powinno być normatywną praktyką kościołów dziś. Wierzę, że to właśnie te precyzyjnie określone wzory nadane kościołowi w pierwszym wieku powodowały, że charakteryzował się on dynamiką, której współczesnym kościołom od tak dawna brakuje!

Jeśli Biblia nakazuje coś bezpośrednio to jest oczywiste, że powinniśmy iść za tym przykazaniem. Znaczącym faktem jest to, że Biblia nakazuje przylgnąć do apostolskiej tradycji. Jeśli jednak Biblia milczy na jakiś temat (np. nie ma żadnego przykazania, ani wzoru do naśladowania) to mamy wtedy wolność do czynienia tego, co komu pasuje (postępując zgodnie z mądrością Ducha). Faktycznym pytaniem nie jest: “Czy mamy postępować zgodnie z tym, jak pewne rzeczy były robione w czasach NT?” Lecz jest nim: “Dlaczego mielibyśmy chcieć robić te rzeczy inaczej?” Jeśli jednak Biblia milczy na jakiś temat tzn. nie ma żadnego przykazania czy wzoru do naśladowania to możemy swobodnie robić to, co nam pasuje (idąc za prowadzeniem Ducha Świętego). Zwróć uwagę na to, że nie popieramy negatywnej hermeneutyki twierdzącej, że jeśli czegoś nie ma w Biblii to nie możemy tego robić. Promujemy raczej hermeneutykę normatywną, trzymającą się tego, że

powinniśmy zachowywać te praktyki, które w sposób wyraźny były normatywne dla Pierwszego Kościoła. Milczenie Biblii rozwiązujemy jako sprawę wolności.

Świat rzymski odszedł już dawno na zawsze. Istnieje ogromna różnice między zachowywaniem apostolskiej tradycji naprzeciw bezmyślnemu kopiowaniu wszystkiego co widać w NT (noszenie sandałów, uczenie się przy lampce oliwnej, noszenie togi, itp.). Kluczem jest skupienie się na nowotestamentowej praktyce kościelnej. Oczywiście, musimy być również świadomi, abyśmy nie robili sobie wzorca z tego, co nim nie jest. Na przykład chrześcijański “komunizm” z szóstego rozdziału Dziejów Apostolskich był jednorazowym wydarzeniem w historii jednego kościoła. Jest to opcja dostępna dla każdego wierzącego w każdym wieku, lecz nie jest to ani nakaz ani nowotestamentowy przykład. To samo można powiedzieć o przyrzeczeniu Pawła, że nie będzie ścinał włosów.

Jakie są apostolskie tradycje, które powinny być wiążące dla dzisiejszego kościoła:

  1. Wieczerza Pańska spożywana jako pełny posiłek (1 Kor. 11:17-34)
  2. Wieczerza Pańska spożywana co tygodniowo (1 Kor. 11:17-22).
  3. Wieczerza Pańska spożywana jako główny powód spotkania co tydzień (DZ. 20:7, 1(1 Kor. 11:33).
  4. Interaktywne, będące formą współuczestniczenia, otwarte spotkania (1 Kor. 14:26, 37)
  5. Wspólne budowanie, zachęcenie i koleżeństwo jako cele spotkań kościoła (Dz. 2:42, 1 Kor. 14:3-5; 12, 26, Hebr. 10:24-25).
  6. Rządzenie kościołem przez konsensus: kościoły bardziej prowadzone przez starszych niż rządzone przez nich (Łk. 22:24-27; 1 Ptr. 5:1-4).
  7. Lokalnie szkoleni przywódcy (2 Tyt 2:2)
  8. Starszeństwo kościelne, które składa się z mężczyzn, jest nie hierarchiczne, liczne, oparte na dojrzewających w lokalnej społeczności ludziach i przywództwem usługującym (1 Tyt 3:1-7)
  9. Kościoły domowe: mniejsze zgromadzenia (Rzm. 16:5; Kol. 4:15; Flm.2)
  10. Regularne spotkania cotygodniowe w Dzień Pański (Mt. 28:1-7; Dz. 20:7, 1 Kor. 16:1-4; Obj. 1:9-11).
  11. Chrzest wyłącznie ludzi już wierzących (Mt 28:19-20).
  12. Oddzielenie kościoła od państwa (Flp 3:20).
  13. Odnawianie ciała kościoła (Mt. 18:15-20)
  14. Dzieci obecne na spotkaniach kościoła (Mt 19:13-15; Łuk. 2:41-50; Dz. 21:5; Ef. 6:1-3; Kol 4:16).
  15. Społeczność oparta na kościele; codzienne koleżeństwo (Dz. 2:42-47).
  16. Reprodukcja kościoła i wyposażenia służby podróżnych pracowników kościelnych: apostołów, ewangelistów (Ef. 4:11-13).

To za czym stajemy tutaj to spójność. Większość kościołów już przestrzega pewnej części z tych wzorów, lecz nie wszystkich. Pytaniem jest: dlaczego nie? Ta spójność jest ważna przede wszystkim dlatego, że apostołowie oczekiwali od wszystkich kościołów tego, że będą postępować zgodnie z ich tradycjami “tak jak” zostały one przekazane. Oczywiście, Jezus musi być w centrum kościoła, ponieważ inaczej żaden z nich nie będzie funkcjonował. Zostałby zdmuchnięty. Jak Sam powiedział: “Beze mnie nic uczynić nie możecie”.

Czy są jakieś możliwe do przyjęcia wyjątki w przyjmowaniu nowotestamentowych wzorów? Londyński starszy Beresford Job komentuje: “Musimy być pewni tego, że nie pozwalamy na to, aby biblijnie dopuszczone odstępstwo od normy, spowodowane zachodzącymi okolicznościami, stało się faktyczną normą. Pozwólcie, że podam jako przykład chrzest. Biblijny chrzest, jak biblijna tradycja działania kościoła, jest nakazem Pańskim. Choć faktyczny sposób wykonywania go nie jest nigdzie nakazany, to wiemy, ze sposobu jak było to robione w pierwszym kościele (ponownie mamy do czynienia z apostolską tradycją), że człowiek ma być chrzczony po nawróceniu, nie po jakimś czasie i przez zanurzenie. (Sprawę zanurzenia traktuję poważnie, ponieważ takie jest dosłowne znaczenie słowa chrzest,tłumaczonego z greckiego baptizo). Należałoby się bardzo przejąć taką uwagą, czy mamy wolność, aby zmieniać to, co dotyczy takich spraw jak: kto ma być chrzczony, w jaki sposób, czy w ogóle i kiedy; niestety mamy tą bolesną świadomość jak ogromnie masakrowana przez wierzących jest każda z tych dziedzin już nazbyt długo. Tak więc będziemy zajmować takie stanowisko, że, aby być zgodnym z nauczaniem Słowa Bożego, należy chrzcić ludzi pod warunkiem wyznania wiary w Jezusa, tak szybko jak to jest możliwe i przez pełne zanurzenie w wodzie. Lecz załóżmy sobie taki scenariusz, że do Pana przychodzi złożony chorobą, całkowicie sparaliżowany człowiek. Chrzest, jako biblijne przykazanie i wzór jest całkowicie poza dyskusją w takim przypadku, lecz jest również całkiem jasne, że jakiś inny, bardziej odpowiedni dla takiego człowieka sposób chrztu byłby nie tylko w porządku, lecz również w sposób pozytywny na nas wymuszony. W takich okolicznościach byłoby to technicznie rzecz biorąc niezgodne z Pismem, lecz całkowicie poddane jego zamiarowi i duchowi. Lecz istota jest taka: nic z tego co właśnie powiedziałem nie mogło by być zastosowane do całkowicie sprawnej osoby – normalny sposób chrztu musiałby zostać zastosowany, aby sprawy miały przebieg zgodny w tym, czego Pan chce. Nikt również nie stawałby za chrztem osoby, która nie odpowiedziała wiarą na zwiastowanie o Jezusie, ponieważ to uderzałoby w samą naturę chrztu, pomimo, że jego zewnętrzna forma byłaby zgodna z Pismem”.

Zwolennik odnowy kościoła, Darryl Erkel, wskazuje na “niebezpieczeństwo zrobienia z oddzielnych nowotestamentowych przykładów legalistycznej formy, gdzie zaczynamy potrzeć z góry lub z dystansu na naszych współbraci, ponieważ robią coś nie całkiem tak jak my myślimy, że powinno być robione. Powinniśmy uważać na to, aby nie dawać innym wrażenia, że ich kościół jest fałszywy czy też, że Bóg nie może używać ich kościoła, ponieważ oni nie postępują zgodnie z apostolską tradycją. Jest to czysta pycha! Z drugiej strony, powinniśmy szukać możliwości do taktownego i pełnego szacunku demonstrowania tego, że jest lepszy sposób funkcjonowania kościoła NT – taki, który jest bardziej podatny na duchowy wzrost Bożych ludzi – ponieważ funkcje nowotestamentowego kościoła najlepiej są wykonywane przez nowotestamentową formę kościoła!”

Czy pamiętasz wcześniejszy cytowaną wypowiedź profesorów Fee oraz Stuart, że to co jest zwykłą narracją nigdy nie może funkcjonować jako coś o znaczeniu normatywnym? W drugim wydaniu ich książki zmienili to stwierdzenie. Teraz jest zapisane tak:dopóki Pismo w sposób wyraźny nie mówi, że musimy coś robić; to co jest tylko narracją lub opisem i nie może stanowić normy – chyba, że może to zostać pokazane na innym gruncie, jako coś, co autor zamierzył, aby działało w taki sposób. (str. 106, drugie wydanie). Przystąpiliśmy do próby zademonstrowania, że apostołowie rzeczywiście chcieli, aby kościół postępował zgodnie z pozostawionym przez nich wzorem kościelnego porządku. Te przykłady nie są wyciągnięte z mętnych wód historii kościoła, lecz z samego Pisma.

APOSTOLSKIE NAUCZANIE I HISTORYCZNA TEOLOGIA

Pośród tak silnego nacisku na wagę zachowywania apostolskiejtradycji jak jest objawiona w Nowym Testamencie, właściwe jest położyć nacisk na wagę oddania się apostolskiemu nauczaniu. Autor niniejszej książki jest adwokatem tego, aby historycznie chrześcijańska ortodoksja została wlana bukłaka nowotestamentowych wzorców kościelnego życia. Wezwanie do zaadoptowania apostolskich dróg w naszej kościelnej praktyce, nie sugerujemy tego, jakoby teologia historycznego uniwersalnego kościoła wymagała reformacji! Wierzymy, że główne doktryny wiary historycznej chrześcijańskiej wiary są poprawne. Jezus powiedział, że lepiej jest dla nas, że On odszedł, ponieważ na Jego miejsce pośle Swego Ducha Świętego, aby żył w nas i prowadził nas. Przekonanie o zdolnościach Ducha Świętego do uczenia i prowadzenie Bożych ludzi sprawia, że dochodzimy do wniosku, że w dziedzinie głównej teologii historyczny kościół ma rację!

Kapryśne teologiczne idee będą się szerzyć jak chwasty w ogrodzie. Diabelskie doktrynalne wiatry będą wiały i porywały tam i z powrotem nieugruntowanych. Te wyzwania muszą być widziane w odpowiedniej perspektywie. Co byłbyś skłonny szybciej wyrzucić przez okno: ostatnią nowinkę teologiczną nielicznej garstki ludzi czy teologiczne przekonania uniwersalnego kościoła wszystkich wieków? Do wyboru mamy wypróbowaną i sprawdzoną wiarę zbiorowego ciała Bożych ludzi i prywatny osąd kilku i indywidualnych oponentów. Moglibyśmy ukuć taką szkolną definicję fałszywej doktryny, która mówi, że jest to wszystko, co pozostaje poza historycznej ortodoksyjnej wiary utrzymywanej przez ogólny konsensus chrześcijańskich kościołów przez ostatnie dwa tysiąclecia.

Ponieważ nie są nienatchnione, uznajemy kreda i wyznania historycznego kościoła jak coś, co jest podatne na błędy. Jest to tak oczywiste na podstawie faktu, że różnią się od siebie okazjonalnie. Niemniej jedna, to co powinno pozyskać nasza uwagę najbardziej to fakt, że kreda i wyznania zgadzają się w różnych punktach.

Jest nieco naiwne, a nawet aroganckie myślenie, że została odkryta nowa prawda, której wszystkim innym, którzy studiowali Biblii nie udało się zobaczyć. Musimy kultywować historyczną pokorę i ducha wzajemnego poddania kościołowi jako całości i kościołowi z przeszłości. Jeśli pastorzy, nauczyciele, świeccy, historycy, katecheci i teologowie wszystkich dochodzili wszyscy do tych samych wniosków jeśli chodzi o podstawy teologii, to jest to znaczące.

Niektóre, choć nie wszystkie, niepodlegające dyskusji fundamenty wiary to: wiara w Trójcę – że Bóg istnieje w formie Ojca, Syna i Ducha Świętego; przebaczenie grzechów jest otrzymywane wyłącznie z łaski przez wiarę w Jezusa, jak dar, dzięki temu, co On uczynił la nas na krzyżu przez zastępczą śmierć; przyszły fizyczny powrót Jezusa na ziemię; w przyszłe opróżnienie grobów, zmartwychwstanie zmarłych; 66 ksiąg Biblii Starego i Nowego Testamentu, składających się na natchnione, bezbłędne i niezawodne Słowo Boże, stanowiące nasz ostateczny autorytet we wszelkich sprawach, czy to doktrynalnych, czy kościelnych zwyczajów, czy osobistej świętości.

PODSUMOWANIE

  1. Bóg kieruje przez przykłady (tradycje) tak samo jak przez recepty (nauczanie).
  2. Wzorce, które znajdujemy w Nowym Testamencie mają być wiążące dla kościoła w każdym czasie i miejscu.
  3. Apostolska tradycja ma taki sam autorytet jak apostolskie nauczanie.
  4. Całkowitym minimum nowotestamentowego kościoła są: oddanie apostolskiej tradycji, obchodzenie Wieczerzy Pańskiej co tydzień jako pełnego posiłku, interaktywne spotkania kościoła, zarządzanie kościołem przez konsensus (starsi prowadzą, a nie starsi rządzą), kościół oparty na domach i “domowych” rozmiarów.
  5. Bez Chrystusa w centrum wszystkiego wzory stają się legalistyczną, martwą i pustą formą, skorupą. Potrzebne są nam właściwe bukłaki, lecz jeszcze bardziej potrzebujemy wina – obu mają swoje miejsce. W każdym przypadku jedno bez drugiego jest problematyczne.
  6. Postępowanie zgodne z nowotestamentowymi wzorami nie oznacza ślepej próby odtwarzania rzymskiej kultury (jak np.: noszenie tog, pisanie na zwojach, oświetlanie przy pomocy lamp olejowych itd.). Chodzi o praktykę kościelną. Za naśladowaniem praktyk, powinny stać oczywiste motywy.
  7. Postępowanie zgodne z nowotestamentowymi wzorami nie oznacza, że wszystkie kościoły będą takie same (jednakowo przycięte). Z pewnością będzie pewne podobieństwo podstaw (patrz punkt 4 powyżej) lecz będzie również wolność w granicach tej formy.
  8. Biblijne kościoły domowe nie są tak nastawione na programy i budynki jak wiele współczesnych kościołów. Z tego powodu, niektórzy przyjęli błędny wniosek, że jesteśmy przeciwni organizacji. Wierność naszemu Panu i jego słowu koniecznie prowadzi do biblijnego domowego kościoła, który idzie za Bożym pełnym wzorek Jego kościoła. Nie mamy być instytucjonalni niemniej zorganizowani. Pójście za tradycjami położonymi przez apostołów oznacza, że domowe kościoły mają mieć określonych liderów, regularne i uporządkowane spotkania, skuteczną kościelną dyscyplinę i cotygodniową Wieczerze Pańską.
  9. Apostolskie nauczanie jest wiernym odzwierciedleniem istotnych doktryn historycznie ortodoksyjnej wiary utrzymywanej przez ogólny konsensus chrześcijańskiego kościoła ostatnich dwóch tysiącleci. Te wierzenia znajdują swoje odbicie na przykład w Apostolskim Kredo czy Nicejskim Kredo

Wiele współczesnych kościołów jest silnie zakorzenionych w tradycji, która rozwinęła się po zamknięciu ery apostolskiej. Pomimo sympatii dla tradycji apostolskiej, większy nacisk jest zazwyczaj kładziony na tych rozwiniętych bliżej współczesności. Czy nie jesteśmy w takich przypadkach winni unieważniania natchnionej tradycji apostołów, na rzecz naszej własnej tradycji (Mat. 15:1-3)?